Forum KInO Forum KInO "Neptun" Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
propozycje na wakacyjne weekendy
Autor Wiadomość
Qbacki 
od 15.10.1994 r.

Nr leg.: 5
Posty: 461
Skąd: WMG, Strzyża
Wysłany: 2008-07-06, 18:20   propozycje na wakacyjne weekendy

Hej,
Poniżej przedstawiam wstępny plan wakacyjnych weekendów (może ulec niewielkim zmianom), które mam nadzieję spędzić poza domem, wybierając różne formy turystyki. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, aby się przyłączyć, to zapraszam. Zainteresowanych proszę o kontakt. Niektóre imprezy na podstawie odrębnych regulaminów bądź wątków na forum.

Pozdrawiam
Jakub Kaczyński
(503 362 660; jakub.kaczynski@wp.pl)

12-13.07 – rower, ziemia elbląska
18-19.07 – zakończenie OWRP, dojazd rowerem albo PKP,
20.07 – rower, Dookoła Krzyża Jezior Wdzydzkich (ok. 70 km), impreza w ramach KTP Bąbelki
26-27.07 – kajaki, III Maraton na Wdzie, 138 km non stop,
2.08 – Festiwal Kajakowy w Gdańsku, start w InO kajakowym oraz wyścigu – zbieramy reprezentację klubu Neptun
3.08 – płyniemy Tramwajem na Hel, a następnie wracamy rowerami
9-10.08 – XI weekendowy Klubowy spływ kajakowy, górna Brda (regulamin wkrótce)
(14) 15-17 – Kolejny etap „Zdobywamy Koronę Gór Polski” – zachodnie szczyty Kotliny Kłodzkiej
22-23.08 – Doba z InO w Toruniu – 12 etapów, pomału zamykana lista zgłoszeń!!!
30-31.08 - XII weekendowy Klubowy spływ kajakowy, Brda + Kanał Brdy
5-7.09 – Piosenkaria w Drzewinie, zapowiedział się m.in. Leonard Luther!
albo góry...
 
 
Qbacki 
od 15.10.1994 r.

Nr leg.: 5
Posty: 461
Skąd: WMG, Strzyża
Wysłany: 2008-07-15, 07:43   

zainteresowanych maratonem na Wdzie proszę o kontakt do poniedziałku 21go lipca.
Nie będzie żadnego oficjlanego regulaminu, wiadomo o co w tym spływie chodzi ;)
 
 
Qbacki 
od 15.10.1994 r.

Nr leg.: 5
Posty: 461
Skąd: WMG, Strzyża
Wysłany: 2008-07-22, 09:20   

lista na maraton zamknięta.
 
 
Dagon 
Grzesiek Kazimieruk

Nr leg.: 74
Posty: 316
Skąd: Gdańsk / Wwa
Wysłany: 2008-07-27, 16:37   

Skoro Maraton nie dorobił się własnego wątku, to napiszę kilka słów tutaj.
Tak więc stało się. Pogoda ładna, woda przyjemna to i płynęło się fajnie (przynajmniej na początku... ;-) ).
Trasa, to jak większość pewnie wie Lipusz - Tleń, czyli 138 km.

Maraton ukończyli wszyscy startujący, czyli 3 osoby:
Qbacki z Marcinem Polito na dwójce z czasem 23:40h, oraz ja na jedyneczce z czasem 23:50h :mrgreen:
 
 
Qbacki 
od 15.10.1994 r.

Nr leg.: 5
Posty: 461
Skąd: WMG, Strzyża
Wysłany: 2008-07-27, 17:13   

III Maraton Klubowy na Wdzie za nami.
Tym razem na starcie staneło tylko trzech śmiałków, ale właśnie moze ten fakt spowodował, że zostały osiągnięte jak na razie najlepsze wyniki czasowe.
W tym miejscu szczególne słowa uznania dla Grzecha, który trasę jako pierwszy pokonał jedynka, od razu wykręcając bardzo wyśrubowany czas 23 h i 50 minut.

Przy okazji serdeczne podziękowania dla Marcina Polito, Jego Taty oraz Andrzeja za pomoc w organizacji spływu, transport kajaków oraz ich pożyczenie.


A kolejny Maraton pewnie za rok.
Mnie cieszy, że w tym roku kolejne dwie osoby pokonały ten dystans.
Być mozę to zmobiluzuje innych oraz udowodni, że nie taki diabeł starszny. Jak na razie kto w Lipuszu wsiadł do kajaka, to do Tlenia dopływał.
No i także pozwoli wystartować w barwach Neptuna w innych imprezach tego typu (np. Debil organizowany przez Żabi Kruk na Raduni)

Moze również przypomnę, że do tej pory Maratony ukończyli:
- Ania Mor
- Marcin Pacek
- Marcin Polito
- Maciej Suchy
- Jan Kruszewski
- Grzechu Kazimieruk (jedynką)
- Białas
- Andrzej Białczak
- Jarek Grabaszewski
- Piotr Graaszewski
- Qbacki (trzykrotnie)
 
 
Qbacki 
od 15.10.1994 r.

Nr leg.: 5
Posty: 461
Skąd: WMG, Strzyża
Wysłany: 2008-07-29, 14:32   

wspomnienia z I Maratonu sprzed 3 lat... ;)

I Maraton Kajakowy Wda 2005- Relacja z wyjadu

8.07.2005 roku wyjechałem po południu na I Klubowy Maraton Kajakowy "WDA'05". Tym razem nie było wielu chętnych na ten spływ - tylko Qbacki i ja. Nic też dziwnego, gdyż do przepłynięcia było aż 138 km bez przerwy na trasie z Lipusza do Tlenia. Trzeba być nieźle nawiedzonym, żeby celowo płynąć kajakiem w nocy, ale taki właśnie mieliśmy zamiar.
Początek był niezbyt miły, gdyż zmienił się właściciel pola skąd mieliśmy rozpocząć spływ i chciał skasować dodatkowe 7 zł. Odpływamy więc jakieś 300 m i śpimy gdzieś na polu pod gołym niebem. Kto śpi, ten śpi - ja nie potrafię z komarami brzęczącymi nad głową. Wstajemy o 2:50 i dokładnie o 3:33 (już zaczyna świtać) startujemy. Zaskakuje nas bardzo niski stan wody w rzece. Brniemy więc po kamieniach i Qbacki co jakiś czas musi wysiadać i przepychać kajak. Tracimy na tym trochę czasu, którego nie było w założeniach u Qbackiego.
O 8:23 jesteśmy w Borsku, po pierwszych 27 km i przepłynięciu całego jeziora Wdzydzkiego. Tu robimy przerwę śniadaniową. Tracimy 1,5 godziny (za dużo !!!). Tempo płynięcia tego odcinka (po wodzie stojącej) wyniosło 6km/h - jest w porządku.
Następny przystanek to Czarna Woda (po przepłynięciu kolejnych 21 km). Jesteśmy tutaj o 13:30 i robimy przerwę obiadową (1 godzina - za dużo !!!). Tempo nadal wynosi 6 km/h. Samopoczucie dobre, choć licznik z przepłyniętymi km strasznie wolno kręci się do przodu (jak dla mnie). Z Czarnej Wody na następny przystanek jest do przepłynięcia 33 km. To leśniczówka Młynki, gdzie bierzemy pieczątki i szybko w trasę. Tempo na tym odcinku wzrasta do 6,5 km/h. Chcemy jeszcze szybko przepłynąć 10 km przed zmrokiem do Wdy i przygotować się na nocną część. Qbackiemu przypomina się jednak, że jest jeszcze jedna przenoska na Wdeckim Młynie i robimy 12 km (a nie 10km) ostrego wiosłowania. Przygotowania do nocnego etapu po ciemku nie wchodzą w rachubę i może być zamknięta droga pod przenoske. Na szczęście zdążamy, gdyż tempo wzrasta do około 6,8 km/h. We Wdeckim Młynie jesteśmy około 21:15. Nie można dobić do brzegu, gdyż wokoło jest pełno błota, w którym Qbacki grzęźnie prawie po pas. Jakoś dobijamy ale Qbacki i kajak są czarni od błota. Robimy przerwę na kolację i przepakowania (1 godzina - za dużo !!!). Robi się chłodno, po upałach jakie nas torturowały przez cały dzień. Montuje reflektor na przodzie kajaka i ruszamy dalej już po ciemku. Noc bardzo chłodna i mi po jakimś czasie jest zimno (mokre gacie, woda w kajaku i brak ruchu). Jeśli jednak ktoś myśli, że rzeka w nocy śpi, to się myli. Liczne bobery dają znać, że rzeka w nocy też żyje i jest niebezpieczna. Docieramy przemarznięci do Błędna około 3:00 rano po przepłynięciu kolejnych 23 km. Bardzo szybkie tempo jak na nocną jazdę. Za pół godziny zacznie świtać i minie doba, jak jesteśmy na szlaku. Do końca zostało jeszcze tylko 20 km, ale jak to z końcówkami bywa .........
.......... To było mordercze 20 km. Tempo siadło totalnie - już nie ma rytmicznego, ciągłego wiosłowania - są zrywy i serie po kilkanaście machnięć wiosłem. Sił mamy dużo ale nie chce się wiosłować tylko spać. Potrzebujemy snu. Na zmianę zasypiamy w kajaku i natychmiast budzimy się - to może skończyć się wywrotką. Wzrok odmawia posłuszeństwa - mamy ciągle jakieś zwidy - każde drzewo, kamień, coś przypominają - wyobraźnia płata nam różne figle. Qbacki nie wie nawet, kto siedzi przed nim i co on tutaj robi. Ręce nadal w porządku - mogą jeszcze wiele machać, gorzej z kręgosłupem i tyłkiem. Nie pomagają już redbulle itp. napoje. Naprawdę idzie nam teraz ciężko, ale już tyle przepłynęliśmy. Prąd przyspiesza i wykorzystujemy to do podciągnięcia tempa. Kolejne 5 km robimy jako tako i docieramy do leśniczówki Pohulanka. Dalej znowu ciężko. Długo strasznie płyniemy przez Starą Rzekę. Zaczyna świecić słońce i robi się cieplej. Docieramy do rozlewiska, gdzie mijamy kilka wysepek. Tu zaczyna ścigać nas nawiedzony łabędź, o którym jest już głośno w Polsce wśród osób biorących udział w spływach Wdą. To już naprawdę niedaleko - widać pierwszy most w Tleniu, potem drugi i wreszcie o 7:27 w niedziele dobijamy do ostatniego brzegu naszej wyprawy. Przepłynęliśmy 138 km, będąc na rzece przez 27 godzin i 54 minuty non stop.
Mimo takiej morderczej trasy i to w przeciekającym kajaku, dało się poznać charakter tej rzeki i jej piękno. Małe łabędzie w gnieździe 5 m od nas, czy też dziewięć małych kaczuszek w gniazdku na wyciągnięcie ręki, to chyba najlepszy temat na zdjęcia do konkursu fotograficznego. Inne atrakcje przyrodnicze, to młode wydry, goniące się w wodzie przy brzegu, sarna jak z obrazka, leżąca przy brzegu i nic sobie nie robiąca z naszego towarzystwa. No i nie można zapomnieć o świetlikach w nocy i o wciąż wskakujących do kajaka bobrach (takie przynajmniej miałem wrażenie).
Uważam, że każdy może tak duży dystans pokonać, płynąc non stop. Ważne jest tylko, aby przed takim spływem ze dwie noce porządnie się wyspać.
Autor: Maciej Suchy
 
 
Qbacki 
od 15.10.1994 r.

Nr leg.: 5
Posty: 461
Skąd: WMG, Strzyża
Wysłany: 2009-05-15, 06:11   

odnawiam temat...

czy poza kajakami ktoś ma jakies propozycje na wakacje, urlop?

moze ktoś chętny aby pojechac jakis kawałek rowerem dookoła Polski?
 
 
Qbacki 
od 15.10.1994 r.

Nr leg.: 5
Posty: 461
Skąd: WMG, Strzyża
Wysłany: 2009-06-30, 19:47   

jakby co po spływie na Litwie (o ile pojade) planuję od ok. 27 lipca przez tydzień ruszyć rowerem z Augustowa na poludnie tam gdzie dojade. Trasa w oparciu o rajd dookoła Polski. Jak ktoś chetny dołaczyć prosze o kontakt.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 11